HumanTech Summit 2025. Wasz nowy najlepszy przyjaciel jest z krzemu. I ma was gdzieś.

Roboty nie idą po waszą pracę. Idą po waszą przydatność. To fundamentalna różnica, której Dolina Krzemowa wolałaby, żebyście nie zrozumieli. Sprzedają wam wizję gładkich, chromowanych pomocników i empatycznych chatbotów, które wysłuchają waszych problemów po ciężkim dniu. Gówno prawda. Sprzedają wam produkt, w którym to wy jesteście surowcem – wasz czas, wasze dane, a coraz częściej…

Rachunek zysków i strat

Jesień. Zmusza do bilansu. Natura bez sentymentów pozbywa się tego, co zbędne, by przetrwać zimę i odrodzić się na nowo. My, chyba też powinniśmy zrobić taki rachunek. Co zyskaliśmy, a co straciliśmy, oddając klucze do naszego życia algorytmom? Jutro w 99 Twarzach AI będziemy rozmawiać o przemijaniu. Ale prawdziwe przemijanie nie dotyczy tylko liści czy…

O człowieku, który miał tylko jedno mydło, czyli jak AI uczy nas kupować i żyć?

Spotykam się z kumplem. Ten sam od lat styl, te same żarty, ta sama, niewzruszona filozofia życiowa. W pewnym momencie, między jednym żartem o siwych włosach a drugim, rzuca: “Wiesz, byłem ostatnio w drogerii. Zawsze byłem człowiekiem jednego mydła. Jedna kostka do wszystkiego. Proste, męskie życie”. Słucham go z rozbawieniem, czekając na puentę. „I wiesz…

Trzeba sobie radzić. Historia trzech spotkań.

Toniemy w dyskusji o sztucznej inteligencji. Czy zabierze nam pracę, czy stanie się świadoma, czy rok 1984 będzie już za rok? Nie jestem pewien, czy to są najwłaściwsze pytania. Zacznijmy może od bardziej fundamentalnych problemów. Opowiem Wam o trzech, przypadkowych spotkaniach, które dały mi do myślenia i ułożyły się w pewną całość.  Co usłyszałem od…

Zanim nastała era LLM. Butelka z listem z 2019 roku.

Stoisz na plaży, patrzysz w horyzont. Do butelki, którą wrzucisz zaraz w morze wkładasz list z dzisiejszą datą. List do samego siebie z przyszłości. Zamykasz ją szczelnie i zapominasz o niej na lata. Aż pewnego dnia, na innym kontynencie (bo sporo przez te lata zmieniło się w Twoim życiu) butelka dobija do brzegu. Ta sama.…

Bańka czy balonik? O naiwności i najnowszej książce Aleksandra Poniewierskiego.

Balonik prezentuje się pięknie. Jest lekki, swobodnie unosi się w powietrzu. Można go podziwiać, wręczać zakochanym. Każdy jednak wie, że jego powłoka jest cienka. Wystarczy drobna szpilka. Pęka z hukiem i znika – tak, jakby nigdy go nie było. Taka właśnie jest technologia. A przynajmniej jej dominująca, iluzoryczna wizja. Aleksander Poniewierski jeden z tych, którzy…