W szkole programowania bez nauczycieli kod sprawdza ci sąsiad, a rekrutacja nazywa się „basen”. Pojechałem zobaczyć, kto w tym pływa. Czarny ekran i nazwa użytkownika Piątek, ostatni dzień tygodniowego kursu Pythona w 42 Warsaw. Rozstawiłem sprzęt w małym pokoju i wpuszczałem rozmówców po kolei. Nikt nie wiedział, co mówiła osoba przed nim, każdy dostał inne…



















